Wakacyjna wyprawa z rodziną na działkę na wsi, gdzie
właśnie stanął nowy dom. Cóż może być wspanialszego?
Napisała Kasia B.
2/2015/2016


właśnie stanął nowy dom. Cóż może być wspanialszego?
Napisała Kasia B.
2/2015/2016

Created & published on StoryJumper™ ©2026 StoryJumper, Inc.
All rights reserved. Sources: storyjumper.com/attribution
Preview audio:
storyj.mp/aifx7iyjarh5




2
Gdy jeszcze spałam, do mojego po-
koju przyszli rodzice i obudzili mnie
mówiąc, żebym się zbierała, bo jedzie-
my do Kucyka. Po paru minutach by-
łam gotowa. Zabrałam: tablet, telefon,
ulubiona maskotkę i dobrą książkę.
Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w
drogę. Podróż trwała godzinę, ale za-
nim dotarliśmy na działkę minęliśmy
wiele ciekawych miejsc.
koju przyszli rodzice i obudzili mnie
mówiąc, żebym się zbierała, bo jedzie-
my do Kucyka. Po paru minutach by-
łam gotowa. Zabrałam: tablet, telefon,
ulubiona maskotkę i dobrą książkę.
Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w
drogę. Podróż trwała godzinę, ale za-
nim dotarliśmy na działkę minęliśmy
wiele ciekawych miejsc.
3
Na początku przejeżdżaliśmy przez
ziemię podlaską, niedaleko dużego mia-
sta Węgrowa. Kilka kilometrów dalej by-
ła mała wieś Wyszków, która leżała nad
rzeką Liwiec. Zanim dotarliśmy na mie-
jsce, tata z mamą podjechali do sklepu
i kupili nam lody. Ja wzięłam loda o smaku białej czeko-
lady, mój brat Marcin – czekoladowego,
Julka – moja młodsza siostra – truskaw-
kowego, tata – też czekoladowego, a ma-
ziemię podlaską, niedaleko dużego mia-
sta Węgrowa. Kilka kilometrów dalej by-
ła mała wieś Wyszków, która leżała nad
rzeką Liwiec. Zanim dotarliśmy na mie-
jsce, tata z mamą podjechali do sklepu
i kupili nam lody. Ja wzięłam loda o smaku białej czeko-
lady, mój brat Marcin – czekoladowego,
Julka – moja młodsza siostra – truskaw-
kowego, tata – też czekoladowego, a ma-
4
ma – waniliowego. Potem była już wios-
ka z naszą działką Kucyk. W końcu byli-
śmy na miejscu. Dom już stał. Był piękny! Rodzice po-
patrzyli na siebie uśmiechnięci i zaprosili
nas do środka. Wewnątrz dom był jesz-
cze piękniejszy. Mój pokój mieścił się
na górze. Już chciałam wejść po scho-
dach, gdy tata mnie powstrzymał. Ze
względu na nogę taty w domu była win-
da, która jechała w górę i dół. Była nie-
ka z naszą działką Kucyk. W końcu byli-
śmy na miejscu. Dom już stał. Był piękny! Rodzice po-
patrzyli na siebie uśmiechnięci i zaprosili
nas do środka. Wewnątrz dom był jesz-
cze piękniejszy. Mój pokój mieścił się
na górze. Już chciałam wejść po scho-
dach, gdy tata mnie powstrzymał. Ze
względu na nogę taty w domu była win-
da, która jechała w górę i dół. Była nie-
5
samowita. Całą piątką weszliśmy do środ-
ka i pojechaliśmy na górę. Gdy weszłam do swojego nowego po-
koju, byłam zachwycona. Pokój był jak
z moich marzeń. Ściany miały jasnoróżo-
wy kolor, było białe biurko, rozkładana
kanapa i wielki telewizor a w samym śro-
dku pokoju mieścił się wspaniały balkon.
Wtedy zauważyłam na biurku pudło. Ot-
worzyłam je i... nie zgadniecie – w środ-
ku był laptop! Był ekstra.
ka i pojechaliśmy na górę. Gdy weszłam do swojego nowego po-
koju, byłam zachwycona. Pokój był jak
z moich marzeń. Ściany miały jasnoróżo-
wy kolor, było białe biurko, rozkładana
kanapa i wielki telewizor a w samym śro-
dku pokoju mieścił się wspaniały balkon.
Wtedy zauważyłam na biurku pudło. Ot-
worzyłam je i... nie zgadniecie – w środ-
ku był laptop! Był ekstra.
6
Szybko pobiegłam na dół i podziękowa-
łam za prezent. Rodzice powiedzieli, że to
wcześniejszy prezent urodzinowy. Ucało-
wałam ich oboje i zapytałam, czy mogę iść
nad rzekę. Pozwolili. Powiedzieli tylko, że-
bym nie pływała za daleko. Odpowiedzia-
łam, że spokojna głowa. Wzięłam strój ką-
pielowy i ręcznik. I poszłam. Woda była idealna. Nie za zimna, nie
za ciepła. Aż chciało się kąpać. Nie wiem,
jak długo pływałam, ale było wspaniale.
łam za prezent. Rodzice powiedzieli, że to
wcześniejszy prezent urodzinowy. Ucało-
wałam ich oboje i zapytałam, czy mogę iść
nad rzekę. Pozwolili. Powiedzieli tylko, że-
bym nie pływała za daleko. Odpowiedzia-
łam, że spokojna głowa. Wzięłam strój ką-
pielowy i ręcznik. I poszłam. Woda była idealna. Nie za zimna, nie
za ciepła. Aż chciało się kąpać. Nie wiem,
jak długo pływałam, ale było wspaniale.
7



















8
Kiedy wyszłam z wody, usiadłam pod ulu-
bionym drzewem, patrząc na przepiękny
zachód słońca. Wróciłam, bo wołała mnie
mama. Powiedziała, że zostajemy na ty-
dzień. Ucieszyłam się okropnie. Zjedliśmy pyszną kolację i poszłam
spać. Nim się spostrzegłam minął tydzień
i musieliśmy wracać do domu. To były
wspaniałe wakacje, a jakie były wasze?
bionym drzewem, patrząc na przepiękny
zachód słońca. Wróciłam, bo wołała mnie
mama. Powiedziała, że zostajemy na ty-
dzień. Ucieszyłam się okropnie. Zjedliśmy pyszną kolację i poszłam
spać. Nim się spostrzegłam minął tydzień
i musieliśmy wracać do domu. To były
wspaniałe wakacje, a jakie były wasze?
9
Veterinary
StreetWarszawa,
wrzesień 2015 r.
StreetWarszawa,
wrzesień 2015 r.
10
Koniec.
11

12
13

14
15

16
Benefits:
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors
READ





storyjumper.com
- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE(7)
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
BUY THIS BOOK (from $4.99+)
-
BUY THIS BOOK
(from $4.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $4.99+) - DOWNLOAD
- LIKE (7)
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
Liked By
X
Encourage this author
-
BUY
-
LIKE(7)
-
COMMENT()
-
SHARE
Problem with this book
X
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
Which pages have problems?
Please describe the problem:
left text
right text
"Uśmiech w Kucyku"
Wakacyjna wyprawa z rodziną na działkę na wsi, gdzie właśnie stanął nowy dom. Cóż może być wspanialszego?
(26 pages)
Privacy level:
PUBLIC
44 reads
7 fans
Report

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!