Opowiadanie to dedykuję mojemu Tacie
Napisała Kasia B.
11/2015/2016

Napisała Kasia B.
11/2015/2016

Created & published on StoryJumper™ ©2026 StoryJumper, Inc.
All rights reserved. Sources: storyjumper.com/attribution
Preview audio:
storyj.mp/abam5kycibsr








2
Kilka miesięcy później pojechaliśmy
ponownie do Kucyka. Tym razem zabra-
liśmy ze sobą Paulinę i babcię z dziad-
kiem. Wzięliśmy namiot, książki i wiele
innych rzeczy. Gdy dojechaliśmy na dzia-
łkę, rozbiliśmy nasz mały camping i urzą-
dziliśmy grila. Mama powiedziała, żebym
oprowadziła Paulinę po domu. Więc po-
kazałam jej kuchnię, łazienki, sypialnię
rodziców i pokoje Marcina i Julki. Na ko-
ponownie do Kucyka. Tym razem zabra-
liśmy ze sobą Paulinę i babcię z dziad-
kiem. Wzięliśmy namiot, książki i wiele
innych rzeczy. Gdy dojechaliśmy na dzia-
łkę, rozbiliśmy nasz mały camping i urzą-
dziliśmy grila. Mama powiedziała, żebym
oprowadziła Paulinę po domu. Więc po-
kazałam jej kuchnię, łazienki, sypialnię
rodziców i pokoje Marcina i Julki. Na ko-
3
niec został mój pokój.
Gdy go zobaczyła, dech jej zaparło w pie-
rsiach. Powiedziałam, że pokój był wzoro-
wany na pokoju Daisy z serialu „Chica Va-
mpiro. Nastoletnia wampirzyca”. Paulina
powiedziała, że faktycznie wygląda jak po-
kój Daisy. Wtedy kątem oka zauważyłam,
że drzwi balkonu są lekko uchylone. Pode-
szłam i otworzyłam je i zobaczyłam... uro-
czą małą altankę! Mówię wam, była napra-
wdę słodziutka! Był tam mały królewski
Gdy go zobaczyła, dech jej zaparło w pie-
rsiach. Powiedziałam, że pokój był wzoro-
wany na pokoju Daisy z serialu „Chica Va-
mpiro. Nastoletnia wampirzyca”. Paulina
powiedziała, że faktycznie wygląda jak po-
kój Daisy. Wtedy kątem oka zauważyłam,
że drzwi balkonu są lekko uchylone. Pode-
szłam i otworzyłam je i zobaczyłam... uro-
czą małą altankę! Mówię wam, była napra-
wdę słodziutka! Był tam mały królewski
4
tron, stos poduszek i mały okrągły stolik,
a na nim stos zeszytów z postaciami z „Na-
stępców”. Byłam po prostu zachwycona.
Po krótkiej chwili przypomniałam sobie, że
obok stoi Paulina. Zeszłyśmy, bo babcia za-
wołała nas na grila.
Na nasz mały gril przyszła też pani Ma-
rija z panem Janem, nasi sąsiedzi. Ja zjad-
łam hamburgera, Marcin kiełbasę, czyli to
samo co pan Jan z panią Mariją i Pauliną.
Jula ‒ też hamburgera a Paulina z rodzicami
a na nim stos zeszytów z postaciami z „Na-
stępców”. Byłam po prostu zachwycona.
Po krótkiej chwili przypomniałam sobie, że
obok stoi Paulina. Zeszłyśmy, bo babcia za-
wołała nas na grila.
Na nasz mały gril przyszła też pani Ma-
rija z panem Janem, nasi sąsiedzi. Ja zjad-
łam hamburgera, Marcin kiełbasę, czyli to
samo co pan Jan z panią Mariją i Pauliną.
Jula ‒ też hamburgera a Paulina z rodzicami
5
i dziadkami kaszankę. Najedliśmy się więc
i poszliśmy nad rzekę, żeby popływać, a
pan Jan i pani Marija do domu.
Gdy tam dotarliśmy, przebrałyśmy się z
Paulą w kostiumy kąpielowe i popłynęłyś-
my na małą wysepkę pośrodku rzeki. Gdy
dobrnęłyśmy do brzegu, usiadłyśmy na tra-
wie i zaczęłyśmy rozmawiać o naszych ulu-
bionych filmach. Oczywiście zaczęłyśmy
od „Następców”. Omówiłyśmy bohaterów
i ich przygody. Po krótkiej chwili zawołała
i poszliśmy nad rzekę, żeby popływać, a
pan Jan i pani Marija do domu.
Gdy tam dotarliśmy, przebrałyśmy się z
Paulą w kostiumy kąpielowe i popłynęłyś-
my na małą wysepkę pośrodku rzeki. Gdy
dobrnęłyśmy do brzegu, usiadłyśmy na tra-
wie i zaczęłyśmy rozmawiać o naszych ulu-
bionych filmach. Oczywiście zaczęłyśmy
od „Następców”. Omówiłyśmy bohaterów
i ich przygody. Po krótkiej chwili zawołała
6
nas moja mama, żebyśmy wracały, bo robi
się późno. Więc znowu weszłyśmy do wody
i popłynęłyśmy do brzegu. Mama z babcią
podały nam ręczniki, klapki i poszliśmy do
domu. Byliśmy już prawie na miejscu, gdy
pani Marija zawołała nas na kawę. Poszliś-
my, żeby się ogrzać. Wypiliśmy kawę i zjed-
liśmy ciastka. Podziękowaliśmy i poszliśmy
do domu. Przebraliśmy się wszyscy i poszli-
śmy spać. Paulina spała u mnie.
Noc minęła spokojnie. Nastał nowy dzień
się późno. Więc znowu weszłyśmy do wody
i popłynęłyśmy do brzegu. Mama z babcią
podały nam ręczniki, klapki i poszliśmy do
domu. Byliśmy już prawie na miejscu, gdy
pani Marija zawołała nas na kawę. Poszliś-
my, żeby się ogrzać. Wypiliśmy kawę i zjed-
liśmy ciastka. Podziękowaliśmy i poszliśmy
do domu. Przebraliśmy się wszyscy i poszli-
śmy spać. Paulina spała u mnie.
Noc minęła spokojnie. Nastał nowy dzień
7






















8
i nie chciało mi się wstawać. Kiedy w końcu
wstałam, słońce było już dawno na niebie.
Paulina zeszła wcześniej, żeby zjeść śniada-
nie. Szybko do niej dołączyłam. Spytałam
mamę, czy możemy iść do lasu. Pozwoliła!
Wzięłyśmy koszyki na wypadek, gdybyśmy
znalazły poziomki, jagody itp. Lecz w lesie
znalazłyśmy stary dąb a w jego dziupli bute-
lkę z mapą do skarbu. Schowałyśmy szybko
butelkę do koszyka i poszłyśmy pokazać ją
rodzicom i dziadkom. Dziadek poprosił, że-
wstałam, słońce było już dawno na niebie.
Paulina zeszła wcześniej, żeby zjeść śniada-
nie. Szybko do niej dołączyłam. Spytałam
mamę, czy możemy iść do lasu. Pozwoliła!
Wzięłyśmy koszyki na wypadek, gdybyśmy
znalazły poziomki, jagody itp. Lecz w lesie
znalazłyśmy stary dąb a w jego dziupli bute-
lkę z mapą do skarbu. Schowałyśmy szybko
butelkę do koszyka i poszłyśmy pokazać ją
rodzicom i dziadkom. Dziadek poprosił, że-
9
byśmy mu ją pokazały. Więc pokazałyśmy.
Kiedy dziadek przyjrzał się mapie, opowie-
dział nam historię związaną z nią. A historia
brzmiała tak. Kiedyś Kucyka wcale nie było
na tym miejscu, był tylko las. Aż pewnego
dnia przybył tu Indiana Jones ze swoim ska-
rbem. A mapę ukrył w drzewie na końcu la-
su.
Nie mogliśmy w to uwierzyć. Ale zaczęli-
śmy szukać tego skarbu. Mapa była bardzo
skomplikowana, ale w końcu znaleźliśmy
Kiedy dziadek przyjrzał się mapie, opowie-
dział nam historię związaną z nią. A historia
brzmiała tak. Kiedyś Kucyka wcale nie było
na tym miejscu, był tylko las. Aż pewnego
dnia przybył tu Indiana Jones ze swoim ska-
rbem. A mapę ukrył w drzewie na końcu la-
su.
Nie mogliśmy w to uwierzyć. Ale zaczęli-
śmy szukać tego skarbu. Mapa była bardzo
skomplikowana, ale w końcu znaleźliśmy
10
miejsce, gdzie zakopany był skarb. Okazało
się, że skarb... jest pod naszym domem. No
bez jaj! ‒ krzyknęłam. Więc ten skarb sobie
darowaliśmy. Poszliśmy do domu, aby spo-
kojnie zjeść obiad. A był rosół, a na drugie
kurczak z ziemniaczkami. Mniam mniam.
Po obiedzie poszłam do swojego pokoju.
Położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy i
nie wiadomo kiedy zasnęłam. Śniło mi się,
że jestem super bohaterką tak jak Marinet z
serialu „Miraculum: Biedronka i Czarny
się, że skarb... jest pod naszym domem. No
bez jaj! ‒ krzyknęłam. Więc ten skarb sobie
darowaliśmy. Poszliśmy do domu, aby spo-
kojnie zjeść obiad. A był rosół, a na drugie
kurczak z ziemniaczkami. Mniam mniam.
Po obiedzie poszłam do swojego pokoju.
Położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy i
nie wiadomo kiedy zasnęłam. Śniło mi się,
że jestem super bohaterką tak jak Marinet z
serialu „Miraculum: Biedronka i Czarny
11
Kot”. Gdy już miałam pomóc pierwszej oso-
bie, obudziła mnie Julka, moja młodsza sio-
stra. Powiedziała: „Kasia, chodź się bawić
z Paulinką w krainę lodu”. Zgodziłam się z
radością. Akurat była ubrana w sukienkę
Anny z krainy lodu oczywiście. Ja byłam
Elsą, Jula Anną, a Paulina Olafem. Gdy sko-
ńczyłyśmy zabawę, poszłam z Pauliną nad
rzekę, oczywiście najpierw spytałyśmy o
zgodę. Usiadłyśmy pod moim ulubionym
drzewem i patrzyłyśmy na przepiękny za-
bie, obudziła mnie Julka, moja młodsza sio-
stra. Powiedziała: „Kasia, chodź się bawić
z Paulinką w krainę lodu”. Zgodziłam się z
radością. Akurat była ubrana w sukienkę
Anny z krainy lodu oczywiście. Ja byłam
Elsą, Jula Anną, a Paulina Olafem. Gdy sko-
ńczyłyśmy zabawę, poszłam z Pauliną nad
rzekę, oczywiście najpierw spytałyśmy o
zgodę. Usiadłyśmy pod moim ulubionym
drzewem i patrzyłyśmy na przepiękny za-
12
chód słońca.
Tak minęły dwa cudowne dni i musieliś-
my wracać do domu. Nie mogę się docze-
kać kolejnego popytu w Kucyku. A wy?


Tak minęły dwa cudowne dni i musieliś-
my wracać do domu. Nie mogę się docze-
kać kolejnego popytu w Kucyku. A wy?



13
Veterinary
StreetWarszawa,
marzec 2016 r.
StreetWarszawa,
marzec 2016 r.
14
Koniec.
15

16
17

18
19

20
21
Benefits:
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors
READ









storyjumper.com
- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE(3)
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
BUY THIS BOOK (from $6.59+)
-
BUY THIS BOOK
(from $6.59+) -
BUY THIS BOOK
(from $6.59+) - DOWNLOAD
- LIKE (3)
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
Liked By
X
Encourage this author
-
BUY
-
LIKE(3)
-
COMMENT()
-
SHARE
Problem with this book
X
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
Which pages have problems?
Please describe the problem:
left text
right text
"Uśmiech w Kucyku 2"
Czyżby Indiana Jones ukrył swój skarb w Kucyku?
(34 pages)
Privacy level:
PUBLIC
23 reads
3 fans
Report

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!